2012/11/01

na świecie jest 'nieco ponad 7 miliardów  ludzi' jak donosi  najbardziej wiarygodne źródło informacji wikipedia.pl, ja jestem jednym z nich. I każdy chodzący człowiek na Ziemi próbuje znaleźć swoje miejsce, niektórzy oczywiście je już znaleźli i w nim żyją, niektórzy nie zdążyli i właśnie w takich dniach jak ten szczególnie o nich pamiętamy, ja szukam. Z jednej strony znalazłam bo dom z numerem 15, ale w pewnym momencie życia, założę własną rodzinę, mąż, dzieci i rybki, bo na psa albo kota to mam alergię, i razem z nimi znajdziemy własne.
Jednak nie chodzi dosłownie o miejsce czyli o konkretne miasto, budynek, ulicę czy kraj, dla mnie ważna jest atmosfera, a jeśli mowa o tym, to mowa o ludziach, a ich jest 7 miliardów, jak w nich znaleźć prawdziwego przyjaciela, osobę, która zawsze życzyłaby Ci tylko dobrze, ludzi którzy Cię nie zostawią jeśli nadejdą kłopoty, ludzi którzy nie odepchną Cię na drugi plan i w końcu zapomną?! Mówi się, że trzeba być twardym, nieufnym to wtedy jak ktoś się Cię wykorzysta to nie będzie bolało. Ja znalazłam w swoim życiu ludzi, którzy są za mną, wierzą we mnie, w to robię, wspierają mnie. Niektórzy potrzebowali od mnie drugiej szansy, a od niektórych potrzebowałam jej ja, od niektórych nadal potrzebuje, ale wiem że będzie dobrze i że koniec będzie pozytywny, chcę aby taki był, wierzę w to. Ja w ludziach staram się widzieć dobro jeśli to robi ze mnie 'naiwniaczkę' to niech tak będzie, ale dobro wraca do nas ze zdwojoną siłą!
Warto w to wierzyć!












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz