2012/12/14

czwartek wieczór, czwartek noc

Klimat był, szał był, późny powrót do domu był, bardzo dobry humor był, nie jeden przypał był, niepokonany władca parkietu był, duży mróz na dworze był, fotograf w klubie był, laborka o 8 była, poszukiwania klubu były, tańce hulańce były, przygody z podróżą były, zdjęcia przed były, kłopoty w stylu 'pełna szafa, nie mam w co się ubrać' były, szmery bajery były, ekscytujące rozmowy po były, doborowe towarzystwo było, piwko przed po i w trakcie było, zbieranie faktów było, poznawanie nowych ludzi było, ciężkie wstawanie było, spotkanie z Panem Kasownikiem było..
i miliony innych rzeczy, które jak razem się skumulują dadzą jednogłośny wniosek, że było 'po prostu zajebiście' :)

plany na następne imprezowe życioumilacze, niekoniecznie w czwartek, były, są i będą!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz