2013/01/22

week & afterweek !

Tak jak się zapowiadało, było fajnie! Oczywiście klubowi paparazzi nie mogli mi dać spokoju i już na samym wejściu rzucili się na mnie z aparatami, nie mogłam nigdzie uciec, schować się i oczywiście moja twarz i reszta ciała została uwieczniona w różnych śmiesznych, niespotykanych, dziwacznie wyglądających minach i pozach :) 
A że śmiech to podobno zdrowie, samo zdrowie! więc nie mogło to zostać przeze mnie utajnione, w końcu przecież każdy chce być zdrowy?! :) 
Oczywiście w dzień po i resztę weekendu nie było już tak wesoło, praca, nauka, praca, nauka, nauka i znów nauka przesłoniła mi resztę minut, które mogły by być wykorzystane na beztroskie leniuchowanie, no ale trudno.. Dam radę!
Jednak muszę wspomnieć, że każdy tydzień ma dobre zakończenie!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz