2013/05/24

notesik

Szalony tydzień z szaloną głową i szaloną listą w małym czarnym notesiku na pomarańczową gumkę. Snu nie za wiele, a doba za krótka, jedzenie w biegu i coraz większy burdel w pokoju. Otwieram szafę codziennie rano, a tu, mało co nie pożre mnie ciuszkowy potwór, który wyłania się i atakuje gdy coś chcę wziąć z mojej małej skarbnicy z wieszakami i półkami. Nie odpuszcza! Cały czas by kąsał. Jednak dziś go pokonałam! Powaliłam go na środek pokoju, rozszarpałam na części i doprowadziłam do porządku! Teraz jak tak patrzę znad mojego komputerka to prawie ład i porządek do mnie przemawia, trochę jeszcze co prawda nieśmiało, ale z każdą minutą jest lepiej! Wracając do notesika, trochę literek zostało z niego wykreślone, bo nikt nie chce być za bardzo obciążony, jednak mam dla niego złą wiadomość, może jeszcze nie określona jest dokładnie kolejność literek i słów, ale wiem, że w głowie już się robi chęć zapisywania w czarnym notesiku na pomarańczową gumkę, który odpowiada za ogarnięcie, dokładność, precyzje oraz szybkość działania osoby piszącej, ale jak tak w głowie zaczęło już coś się kroić i jak jedna ręka zaczęła sięgać po pióro, a druga po czarny notesik, powiedziałam głośno 'STOP'!
'Daj mu odetchnąć, jutro spiszesz swe myśli, chore pomysły, urojenia, zadania, wyimaginowane sprawy! Każdy przecież musi żyć!' - pomyślałam, a jak już pomyślałam to tak zrobiłam. Zatem dziś ma szczęście, ale i tak go czeka spotkanie trzeciego stopnia ze mną. Kiedy?! Termin bliżej nieokreślony, ale już w sumie weekend, a na weekend jakieś już plany relaksasyjno-kluturowo-integracyjno-przyjemnościowe są, więc niech cieszy się póki może, bo nie zna dnia ani godziny!

 bluzka - Marks &Spencer

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz