2013/06/02

ill

choroba znów ze mną wygrała! Na początku tygodnia dała złudne nadzieje na poprawę, ale w okolicach środy zaatakowała z podwójnie ogromną siłą i zmusiła do leżenia w łóżku przez dobre kilka dni, wylała ze mnie siódme poty, wywołała pojawienie się siwych włosów oraz czerwonych oczu, zlikwidowała zaplanowany szalony Dzień Dziecka, zmusiła do picia okropnego Theraflu i brania miliona różnych dropsów.. taki był mój długi weekend.. nic dodać, nic ująć! A teraz już koniec wolnego, jutro wspaniały poniedziałek, wspaniały nowy tydzień się zaczyna, kolejny letni dzionek! Niewiarygodne, że każde ustrojstwo wirusowo-bakteryjne się do mnie przyczepia i jak już się przyczepi to nie puszcza, istny fenomen w braku jakiejkolwiek odporności! Dobra koniec lamentów, poniedziałek już jutro, czerwcowy pracowity i pełen zajęć poniedziałek!

PS. Jutro idę kupić witaminki i chodzę w czapce!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz