2013/07/05

dom

podróż do domu o wschodzie słońca, który został uwieczniony w czarnych okularach! autobus, pociąg, dzień bez umalowania i ze łzami w oczach, głupie kropelki pani okulistki, ale później ładne brwi i neonowo-różowe paznokcie, które już by chciały klikać, i klikać, i klikać.. szalone paznokcie! znów podróż i oczekiwany przystanek, wysiadka, chwila czekania na następny transport, mama + czerwony maluszek, dom! jazda na rowerku, obiad z rodziną, rozpakowywanie miliona toreb, pisanie posta w wygodnym foteliku! cisza, spokój, kawka, dobry film, kąpiel, pachnący balsam i spanie, z nadzieją na wyspanie!
Aaaa kolega pożyczył mi aparat kompaktowy, wiec będę musiała go wypróbować, znaczy się chcę go wypróbować, pobawić się nim, zatem weekend będzie spędzony na opalaniu i robieniu zdjęć!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz