2014/12/16

antidotum

dziwny czas nastał, to chyba ta gorączka przedświąteczna udzieliła się każdemu wokół! nie czuję jeszcze tej magii świąt, chyba dopiero jak pojadę do domu, ubiorę choinkę, położę pod choinką prezenty, zjem cukierka a mama jak zauważy to będzie krzyczeć, to wtedy poczuje ten piękny czas! i jak już on nadejdzie będę się nim napawać, celebrować każdą chwilę! będę oglądać kevina i popijać colę! hahaha! a tak naprawdę to się cieszę, że wyjadę z tego miasta, odpocznę, znajdę czas, wyhamuje! porozmawiam z mamą, pomogę Natalii w pięknej matematyce, spotkam się już z zamężną starszą siostrą! uspokoję umysł! to będzie jak słuchanie ulubionych piosenek, upajanie się melodiami, zatapianie się w każdej sekundzie, piękne darmowe lekarstwa, które zawsze pomagają :)
ostatnio trudno znaleźć mi czas na cokolwiek, ucieka mi on, wymyka się, albo się nie budzę, albo nie mogę usnąć, albo czuję, że ktoś mnie goni, albo mam strasznie wyjebane. nic nie robię przez cały weekend i pod wpływem chwili jadę do centrum i wracam o 8 rano następnego dnia! odwiedzam każdego po kolei albo specjalnie nie odbieram telefonu. całkowity chaos, a może własny, nieposkromiony ład i porządek niepojęty dla nikogo?!
a tak wracając do rzeczywistości to zbliża się koniec tego uroczego 2014 roku i wiadomo, że na końcu zawsze myśli się o początku, czasem jak sobie myślę, przypominam, to był to szalony rok, bardzo, bardzo dużo się działo, dobrego, złego, wszystkiego! a jeszcze dużo może się wydarzyć, mamy jeszcze 15 dni :) będzie o czym pisać :)
01:58, to chyba już pora spania. cześć i czołem!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz