2014/12/12

#so #fucking #sweet

grudzień, warszafka, śnieg powinien być, a go nie ma, lubię zimę, pomimo, że często w trakcie jej trwania choruje, co można sprawdzić poprzez pościki, wpisiki! Ta zima, jesień i ogólnie chłodne dni i ujemne temperatury na razie mi chyba odpuściły, czyżby odporność się poprawiła?! a może zaczęłam się ciepło ubierać?! bo według teorii mojego kochanego dziadzia wszystkie dolegliwości chorobowe są z racji złego ubierania. nie to wszystko nie to, to pozytywne nastawienie pomimo całego gówna wokół! aby nie zapeszyć i nie pisać za kilka dni o mojej gorączce, dreszczach i bólach głowy, kończę ten temat! ale nadal jesteśmy w sweet atmosferze, a to wszystko dzięki kilku bardzo ładnym rzeczom, które się Wam poniżej prezentują, w nagiej piosence mojej nowej miłości! no to idę świecić tyłkiem.



1 komentarz: