2014/12/27

#xmas

święta, święta i po świętach! ja osobiście przytyłam z milion kilo, bo oczywiście nie mogłam się powstrzymać od tych pyszności zrobionych przez mamę, jestem już małą orką w tym momencie, a mam zamiar zostać w domu do 6 stycznia wiec zapewne przerodzę się w standardową wielką orkę, którą pewnie będę musiała uwalniać kilka miesięcy :) ale niczego nie żałuję, aby nie było, każdy kęs był przepyszny! :)
teraz każdy się szykuje na sylwestra, przez niektórych to najbardziej wyczekiwana noc roku! Ja wyjątkowo nic nie planowałam i pomimo różnych zaproszeń zostaję w domu, niby jest jeszcze trochę czasu wiec może mi coś strzeli go głowy, wsiądę do autobusu i gdzieś pojadę, przecież nigdy nic nie wiadomo, ale szczerze, to nie sądzę! :) ja po prostu lubię planować! w święta oczywiście obejrzałam kevina, piłam świąteczną colę, śpiewałam kolędy, a raczej fałszowałam, wysłałam z milion życzeń świątecznych, dodatkowo wzruszyłam się oglądając Pretty Woman, dowiedziałam się, że jestem odważna i nie boję się ryzyka, upiłam się troszkę i wygadywałam pierdoły, zatrzymałam się z 15 minut na filmie o śpiewających i stepujących pingwinach, dostałam mega prezent, widziałam się z Kondą, podsumowując było fajowo! :)


1 komentarz: